Hejo ♥. No więc przyszłam dzisiaj do was z nowiutkim rozdzialikiem. Mam nadzieję że wam się spodoba. Jutro jest Wszystkich Świętych. Za bardzo nie lubię jeździć na cmentarze bo to jest dla mnie troszkę przymulające. No bo jak pojedziesz i odwiedzisz grób swojego bliskiego to zawsze Ci się przypominają te spędzone ze sobą wspólne chwile. Dzisiaj gdy poszłam do Igi powiedziała, że moja kurtka jest zoboczona. Haha ;p. Niezłe skojarzenia.
PS: Weryfikacja obrazkowa wyłączona i zapraszam anonimków do komentowania. No to miłego czytanka ;**.
********************************<narracja Nikuśki>
Rano obudziły mnie przebijające przez okno promienie słońca. W pokoju nikogo nie było. Wstałam, podeszłam do szafy żeby wybrać ciuchy na dzisiaj. Padło na przydługą koszulkę ze Spongebobem, legginsy z motywem gwiazd i czarne vansy. Włosy spięłam w koka, zrobiłam sobie lekki makijaż i zeszłam na dół do jadalni na śniadanie. Tam też spotkałam jedną z moich przyjaciółek.
-Hej śliczna. -powitałam Igę z całuskiem w policzek.
-No hej, jak się spało? -spytała wesoła Iga. Widocznie humorek jej dopisywał.
-A bardzo dobrze. A tobie?
-Też.
-Aha. A tak w ogóle to gdzie Olka?
-Poszła do sklepu po te swoje pianki.
-Yhym, ona jest sama jak te jej słodkie i kolorowe pianki. -zaśmiałam się lekko pod nosem. Rozmawiałyśmy tak ze sobą jeszcze chwilkę po czym poszliśmy do pokoju.
<narracja Olki>
Szłam sobie do sklepu po moje ulubione pianki esemesując z koleżanką z Polski, gdy nagle na kogoś wpadłam.
-Ujć. Prze - przepraszam.
-Nic się nie stało. Następnym razem uważaj jak chodzisz. -powiedział mile nieznajomy. Podniosłam wzrok i moim oczom ukazał się..Co?! Nie to nie stało się naprawdę. To był JR z Nu'est. Nie mogę w to uwierzyć. Szybko się podniosłam się z ziemi.
-Jestem Kim Joghyun ale mów mi JR.
-Yyyy...mi...miło mi. Jjestem O-Ola. -wydukałam z siebie krztusząc się śliną.
-Aha. Jesteś z Polski?
-Tak. Ja muszę już iść. To pa.
-Czekaj. -zatrzymał mnie JR łapiąc za nadgarstek.
-Dasz mi swój numer telefonu? Wpadłaś mi w oko i nie chcesz wyjść a ja nie zapomnę tak ślicznej buźki jak ty.
-No dobrze. -podałam mu zszokowana swój numer telefonu i poszłam.
-Dzięki. Na pewno się do Ciebie odezwę.
No nie wierzę. Największe ciacho na świecie poprosiło mnie o mój numer telefonu. I powiedział że jestem śliczna. Nie, nie, nie. To tylko sen. Idę poinformować o tym jak najszybciej dziewczyny. I ruszyłam szybkim krokiem do hotelu. Gdy szłam już w stronę pokoju słyszałam jak dziewczyny śpiewają jakąś piosenkę o byku:
''Zabiłem byka, coż to był za byk, i krew z niego sika sikuuuuu-siku-siku-sik.
Wtem na arenę wskoczył drugi byk, a ja w majteczki sikuuuuu-siku-siku-sik.
Nie no pokój wariatów. Boję się zobaczyć co tam się dzieje. Dobra wchodzę.Weszłam do pokoju a tam dziewczyny leżały i wygłupiały w najlepsze.
-Dziewczyny do jasnej cholery. Czy na serio nie można zostawić was samych? Słychać was w całym hotelu.
-Oj daj spokój. -powiedziała Iga. -Kupiłaś pianki?
-Nie. Ale nie uwierzycie co mi się przydarzyło.
-Co?! -spytały obydwie chórkiem.
-No więc gdy szłam do sklepu esemesując z koleżanką z Polski, to na kogoś wpadłam. Tym kimś był JR z Nu'est i powiedział że jestem śliczna i chciał mój numer telefonu to mu dałam i powiedział że się odezwie. -powiedziałam na jednym oddechu.
-Też taaak chcę!!! Głupia ma zawsze szczęście. -krzyczała Nikuśka.
-Ej tylko nie głupia. -zmierzyłam ją wzrokiem. Ta od razu się przymknęła.
-Dziewczyny idziemy na miasto?
-Spoko. -odparłyśmy
<narracja normalna>
<trzy godziny później>
-Chodźmy do hotelu. Nogi mnie bolą. -mówiła młodsza Iga.
-Może Cię wziąć na barana? -spytałam.
-Spadaj. Nie jesteś moją mamą -odburknęła wkurzona Iguś. Postanowiłam ją podenerwować.
-Córeczko może ci kupić smoczka?
-Zamknij się bo zaraz zarobisz.
-Ohohoh nasza córcia pyskuje do starszych. Oj nie ładnie. -wtrąciła Ola.
-Córcia kupić ci pampersy na noc?
-Nie-Wkurwiaj-Mnie. -krzyknęła wściekła Iga co ludzie zaczęli się na nas dziwnie patrzeć.
-Cicho być bo ludzi płoszysz. A ty Nika daj jej już spokój.
-No dobrze. Już nie będę jej wkurzać. To co idziemy do hotelu? Robi się chłodno a jestem bardzo głodna.
-No idziemy. -powiedziały dziewczyny. I poszliśmy do hotelu. Gdy byłyśmy już na miejscu to od razu poszłyśmy do jadalni coś zjeść. Po zjedzeniu poszłyśmy do pokoju.
-Nie wiem jak wy ale ja idę spać. -powiedziałam dziewczynom.
-No ja też. -powiedziała Ola.
-I ja też.
Położyłyśmy się i nie zauważyłyśmy kiedy zasnęłyśmy.

Why takie krótkie?xDD
OdpowiedzUsuńHahahahahhaha i to jest COŚ!:D :P hah Fajny super
OdpowiedzUsuńWow! Szybko czytacie. ;p
OdpowiedzUsuń