Cześć Wam. Tag, tag. Wiem, że mnie dłuuugo nie było i przepraszam. Wynagrodzę wam to tym oto świątecznym rozdziałem. Wiem, że miałam go dodać już dawno, ale naprawdę nie miałam czasu. To życzę miłego czytania i oczywiście... SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU SKARBY. <33
Rozdział 9.
*************
Minęło kilka miesięcy. Iga już wyszła ze szpitala i pogodziła się z Baekho, ale nie są razem. Wiele się ostatnio wydarzyło. Zamieszkałyśmy z chłopakami.
-Jej, już pojutrze wigilia. Może pójdziemy na zakupy młode damy? -spytałam, kończąc ubierać choinkę.
-No okej. Zrobimy jakieś zakupy i kupimy upominki dla chłopców. -dodała Ola.
-Hmm.. jestem za! -odparła Iga.
Ubrałyśmy się i ruszyłyśmy w stronę centrum. Na dworze było zimno. Najpierw poszłyśmy do Super Marketu i kupiłyśmy różne produkty, z których będziemy przygotowywać potrawy na wigilię. Potem udałyśmy się do sklepu z ciuchami, aby kupić sobie coś na święta. Ja kupiłam sobie czarne, ciepłe legginsy w białe reniferki i gruby i długi sweterek w świąteczne wzorki. Dziewczyny podobnie. Czas na upominki dla chłopców. Wiedziałyśmy co im kupić. To istne dzieci. Postawiłyśmy na różowe smoczki, auta na pilota i żółte kaczuszki, żeby mieli się czym bawić podczas kąpieli, a nie wydzierać się na cały głos: Ej, przyjdzie się ktoś ze mną popluskać, bo mi się nudzi? Ale ja i tak miałam coś jeszcze dla Rena. Coś wyjątkowego. A co? Niespodzianka.
Pod koniec zakupów skoczyłyśmy jeszcze na pizzę. Wracając gadałyśmy o wigilii.
<w domu u Nu'est>
Już na podwórku było słychać, jak debile hałasują. Otwierają drzwi nagle wszystko ucichło. Zrobiło się dość podejrzanie. Od wewnątrz dom, był cały ozdobiony kolorowymi światełkami, na półkach znajdowało się wiele stroików, a obok choinki stał wielki, napompowany Mikołaj.
-Wow, jak tu pięknie! -prawie upadłam z wrażenia.
-Masz rację. Jest tutaj tak.. magicznie. -dodała Iga.
-Nie wierzę, że oni to zrobili. Jest tu tak świątecznie. -Ola aż się wzruszyła.
-Tak, to my jesteśmy sprawami. -nagle zza kanapy wyskoczyła piątka łobuziaków przebranych w różne stroje. Ren robił za reniferka, JR za bałwana, Aron za Mikołaja, Minhyun za pasterza a Baekho za mega sexi pomocniczkę Mikołaja.
-Jej, chłopaki wyglądacie.. prze-przeuroczo. -odparłam.
-Dziękujemy. To wszystko dla was dziewczyny. -powiedział Ren.
-Jesteście kochani, ale nie trzeba było.
-Trzeba, tzrzeba. Dla naszych skarbów wszystko.
-Okej, ale moglibyście się przebrać?
-No dobra. To my zaraz wracamy i może obejrzymy jakiś film?
-Zgoda, to my wybierzemy, a wy się idźcie przebrać.
-Ok.
Chłopaki poszli się ubrać w normalne ciuchy, a my w tym czasie postanowiłyśmy wybrać jakiś fajny film. Po długim zastanawianiu się padło na ''Przyjaciel Świętego Mikołaja 2''. Ale chłopaków nie było dosyć długo, bo jakoś z jedną i pół godziny. Pozostało nam tylko siedzieć i czekać. Po 15 minutach siedzenia na kanapie i czekania, w naszych skromnych progach zawitał Minhyun.
-Czemu was nie było tak długo?
-A, bo Ren pół godziny szukał bokserek, a drugie pół godziny je ubierał. A następne półgodziny się malował i jakoś tak nam zleciało. Wybrałyście już film?
-Tak. -do pokoju wleciała reszta.
Podczas filmu jedliśmy chipsy i popijaliśmy colę. Nagle odezwał się Ren.
-Jak ta ładna dziewczynka ślicznie śpiewa.
-Wiem, tylko mi się nie popłacz kochanie. -powiedziałam.
-No spoko. Wyja, to ja nie jestem.
-Ehem, akurat.
-Możecie się uspokoić, bo zakłócacie? -wtrącił Aron tuląc się do Minhyuna.
-No dobra, dobra. Nie denerwuj się tak, bo ci żyłka pęknie.
-A mam wstać?
-Dobra, ja już jestem grzeczny.
-I ma się rozumieć. A teraz cisza. -powiedział Aron i usiadł obok Hwanga.
Po filmie, postanowiliśmy, że pójdziemy na dwór sobie pospacerować. Wyszło na to, że rzucaliśmy się śniegiem. No z wyjątkiem Arona i Minhyuna, bo coś tam tworzyli i kazali nam narazie nie podchodzić, bo to niespodzianka, tak więc nie mieliśmy zamiaru im przeszkadzać.
-Ej, ja się nie rzucam. -powiedziałam stanowczo.
-Mylisz się piękna, już leżysz. -nim się obejrzałam już leżałam na śniegu.
-O nie! Nie poddam się złoczyńco z ulicy Zielonego Przylądka. I zaczęła się wielka walka na śnieżki.
Po zakończonej walce wszyscy wróciliśmy do domu.
(ciąg dalszy nastąpi) ..
dziękuję i nawzajem > 3
OdpowiedzUsuńO odcinek zajebisty ; D
Wiesz, rozdział to mi za dobry nie wyszedł, bo był pisany na szybko, i wyszedł za krótki. Następny napiszę lepiej jak dastanę wenę.
UsuńYey!! Nowy rozdzialik jest świetny. Może i ci nie wyszedł, ale mi się baaardzo podoba ;) czekam z niecierpliwością
OdpowiedzUsuń//karii;)//
Ładnie :) Zapraszam do mnie:
OdpowiedzUsuńhttp://my-teen-stories.blogspot.com/ :D
Kiedy nowyy??
OdpowiedzUsuńMożliwe że w weekend. <3333
UsuńToo git :D
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń